wtorek, 20 listopada 2012

SIATKA

Cześć Wam!
Czy na Was też ta jesień wpływa tak przygnębiająco?
Jak patrzę za okno i widzę tę szarość to nawet nie chce mi się z domu wychodzić.
Choć ostatnio rzadko w nim bywam, dzisiaj dla odmiany cały dzień spędziłam w pokoju, ale na wieczór muszę wyjść na kawę, bo obiecałam.
Przez długi czas balowałam, ale chyba trzeba trochę ograniczyć, bo to wykańcza, haha.

Trzeba ogarnąć, sezon siatkówki się zaczął! 
Pierwszy mecz już za nami, wygrany 2:0.
MVP! :)


 Kocham ten sport!

Tylko irytujące jest jak wszyscy pytają czy oglądam mecze, bo ja siatkarka to muszę, ale nie, nie oglądam. Lubię grać, nie patrzeć.
Poza tym nic nie muszę :)

Buziaki! :*

czwartek, 25 października 2012

25/10/2012

Praca napisana, wysłana i czeka tylko na sprawdzenie.
Uczyć się na egzamin trzeba, a nie chce się jak cholera. 
Najbardziej czekam na jutro! :)
Pomijając ranne obowiązki - sprzątanie, itp. itd.
 



 Jesień, jesień, a podobno jesienią należy nakładać mocniejszy makijaż, ponieważ skóra staje się bledsza i bardziej widać na niej niedoskonałości. Poza tym można mocniej podkreślać oczy, np. smoky eyes, nie będzie takiego dużego prawdopodobieństwa, że spłynie, lub będzie wyglądało zbyt ciężko przy letniej sukience. Należy także mocniej podkreślać policzki najlepiej bronzerem i dodać skórze odrobinę opalenizny makijażem. Tylko ostrożnie z kolorami - jesień rządzi się swoimi prawami i kolory muszą być stonowane, żeby nie wyglądało na przerysowane!

Co do jesiennego koloru, skoro purpura i odcienie fioletu, to fioletowe paznokcie są jak najbardziej na miejscu:



Jednakowoż nie polecam tego lakieru. Jest nietrwały, długo schnie i szybko odpryskuje.

środa, 24 października 2012

24/10/2012




Bardzo, ale to bardzo długo mnie tu nie było. Chyba przez to, że bardzo dużo się dzieje w moim życiu ostatnimi czasy. Dzisiaj akurat trafił się nudny wieczór, ale każdą nudę można czymś zastąpić.
Moim sposobem na dzisiejszą nudę była książka, kakao i kołderka pod którą nadal leżę, bo trochę zimno. Na pewno znacie to uczucie jak ciarki po Was przechodzą gdy tylko wychylicie nogę za kołderkę.

W moim życiu ogromnie wiele się zmieniło i to bardzo pozytywnie. Niczego nie żałuję i jestem mega zadowolona. Zaczęłam w końcu żyć i moja wiara w siebie też podskoczyła do góry. Tyle radości chyba dawno u mnie nie było. 

Miałam dylemat na temat co zrobić kolczyk czy tatuaż. 
Zadecydowałam.
Na pierwszy ogień idzie kolczyk w języku, na następny tatuaż. Tylko trzeba poczekać na wypłatę :P

Pogoda za oknem nie rozpieszcza i niestety codziennie budzę się z bólem głowy, ale kubek kawy z mlekiem i człowiekowi od razu lepiej.

W piątek mały wypad do Chilli Club, a w sobotę rano egzamin w Łodzi.
Niedługo oficjalnie zostanę organizatorką imprez sportowych i już zaczynam się zastanawiać jaka będzie pierwsza impreza, którą zorganizuję.

To jak na razie tyle. Do następnej!
xoxo
 

czwartek, 4 października 2012

KAWA

4 / 1 0 / 2 0 1 2

Kawa. To jedno moich uzależnień.
Jedni mówią, że kawa jest niezdrowa, drudzy, że pić ją trzeba.
Co się okazuje? Że osoby pijące kawę codziennie o rozsądnych porach są zdrowsi, mają lepsze krążenie.
Kofeina to jeden ze składników kawy - działa ona pobudzająco na ośrodek układu nerwowego oraz korę mózgową (poprawiając tym samym koncentrację, oraz niwelując zmęczenie psychiczne), ma działanie uśmierzające ból głowy (u mnie szczególnie), poprawia przemianę materii.
Jak widać kofeina ma dobry wpływ na organizm, a ja dostarczam jej trochę swojemu.
Wadą kawy przynajmniej w moich odczuciach był ból żołądka, ale to tylko po kawie rozpuszczalnej, która czasami potrafiła zatrzymać pracę mojego żołądka i właśnie dlatego od dłuższego czasu piję kawę parzoną.

Kawa w moim menu to zawsze kawa parzona bez cukru z mlekiem, czasami (od święta :D) zdarzy się kawa + kogel mogel (najlepsze co może być).

 mniammmm <3 



xoxo

środa, 3 października 2012

KUCHNIA

3 / 1 0 / 2 0 1 2 


Ostatnimi czasy co raz bardziej przekonuje mnie zdrowe żywienie.
Pomimo chipsów, piwa i papierosów moja dieta nie jest aż tak tragiczna :P
Gotując dzisiejszy obiad postawiłam na zdrowie.


Na moim talerzu znalazła się - sałata, ser feta light, jogurt naturalny, ziemniaki (bez kropli tłuszczu) posypane koperkiem, oraz schab pieczony w przyprawach.
Powiem Wam, że smakowała wyśmienicie! 

I podejrzewam, że obiady w moim wykonaniu będą coraz częściej tak wyglądać.

Postawiłam sobie także wyzwanie - tydzień bez słodyczy - tzn, zamiast cukierków itd. można jeść owoce, owoce suszone (w małych ilościach).
CZAS START!

poniedziałek, 1 października 2012

STYL?

1 / 1 0 / 2 0 1 2

Ten weekend spędziłam w Łodzi. Głównym powodem wyjazdu był zjazd z kursu - organizator imprez sportowych.
Jeszcze jeden zjazd i egzamin. Trzeba zacząć pisać pracę.
Zastanawiam się tylko jakiej imprezy sportowej scenariusz napisać ;>
Trudny wybór.
Czas spędzony w Łodzi bardzo pozytywnie - między innymi z chłopakiem.
Niestety nie było czasu na zakupy, albo powiem szczerze - nie chciało mi się tam latać, bo byłam potwornie zmęczona - w piątek do pracy na 21 do 2 z kawałkiem, spać o 3 i rano wyjazd na wykład.
W sobotę wieczorem padłam jak mucha, a w niedzielę od rana kolejny wykład.
Ale dałam radę :).


Chyba każdy z Was zna, albo przynajmniej kojarzy Małgosię Sochę.
Nie można zaprzeczyć, że jest piękną 32 - letnią kobietą (szczerze? Nigdy nie powiedziałabym, że ma tyle lat, wygląda na młodszą :)), ma nieziemskie wyczucie stylu. Z tego co czytałam nie korzysta z pomocy stylistów.
Ja uwielbiam Małgosię za jej delikatną urodę i piękne stylizacje oraz nienaganną sylwetkę.
Jest ona także doskonałą aktorką, m.in. gra Ingę w nowym serialu Polsatu - Przyjaciółki (serial polecam!).



 A co Wy sądzicie o Małgosi?

xoxo

piątek, 28 września 2012

OBIAD W MOIM WYKONANIU

2 9 / 9 / 2 0 1 2

Dzisiaj jak i już od dłuższego czasu mam domowy etat w kuchni.
Szczerze mówiąc - lubię gotować, ale kurą domową nigdy nie będę.
Zazwyczaj obiady, które robię to takie zwykłe mięso pieczone z pieczonymi ziemniaczkami, itp. itd.
Jednak dzisiejszego dnia naszła mnie ochota na coś innego, słodkiego, więc stwierdziłam -
zrobię naleśniki amerykańskie.

PRZEPIS:
- ok. 350g mąki
- 3 jajka
- szczypta soli
- 2 łyżeczki cukru
- opakowanie proszku do pieczenia
- 45g rozpuszczonej margaryny
- 450ml mleka
- masło do smażenia
- owoce, lody, polewa, itp.

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
  1. Oddzielamy żółtko od białka.
  2. Białko ubijamy na sztywną pianę z cukrem i szczyptą soli.
  3. Do ubitego białka dodajemy żółtko i ubijamy.
  4. Wsypujemy resztę składników i mieszamy na jednolitą masę.
  5. Odstawiamy na pół godziny.
  6. Rozpuszczamy masło na średniej wielkości patelni.
  7. Łyżką nakładamy masę na rozpuszczone masło.
  8. Naleśnik przewracamy na drugą stronę gdy na powierzchni zaczną robić się bąbelki.
  9. Drugą stronę podsmażamy tylko chwilę.
  10. Usmażone naleśniki polewamy polewą, nakładamy lody, owoce, czy cokolwiek chcecie.
MOJE WYGLĄDAŁY TAK:


RADA:
Tak jak napisałam białko należy ubić na sztywna pianę, ponieważ wtedy naleśniki są bardziej puszyste. We wszystkich przepisach jakie znalazłam w internecie wspominają tylko o tym, żeby jajka roztrzepać.

I jak? Wypróbujecie? ;>

czwartek, 27 września 2012

2 7 / 9 / 2 0 1 2

 Wy też już odczuwacie tą jesień? Za oknem co raz bardziej szaro, wietrznie i nie chce się wychodzić z domu.
Ja już odczuwam to jak cholera. Wstaję rano - boli mnie głowa, patrzę za okno - boli jeszcze bardziej.
Lubię jesień, ale nie taką. Jesień kojarzy się z kolorowymi liśćmi spadającymi z drzew przez które nieśmiało przebija się słońce. 
Kojarzy się z radością i długimi spacerami. 
A to co jest teraz za oknem? Bez komentarza.
Chociaż moje samopoczucie jest adekwatne do pogody. 
Wszystko mnie boli, a do tego doczytałam się, że przy mojej krzywej psychice powinnam mieć zdrową dietę. Unikać przede wszystkim kofeiny ( z coli mogę zrezygnować, z herbaty też, ale z kawy NIGDY!).
No cóż, kawy nie wyrzucę ze swojego menu, ale inne rzeczy są do zrobienia, jeżeli dzięki temu mam się lepiej czuć - to czemu nie?


Przy okazji jesieni.
Wiecie już, że kolorem tego sezonu jest PURPURA?
Ja niedawno przeczytałam to w nowym numerze COSMOPOLITANa.

I tak dla ciekawostki:
Kolor purpury najlepiej komponuje się z zimną urodą.
Zastanawiasz się jakim typem jesteś? Ciepła czy zimna?
Wystarczy związać włosy, zmyć makijaż i dołożyć do podbródka kawałek białej i kremowej tkaniny.
Jeżeli Twoją twarz rozświetli biała - zimna uroda.
Jeżeli za to Twoją twarz rozświetli kremowa tkanina - jesteś typem urody ciepłej.

Moja uroda jest zimna. Do tego typu urody najlepiej pasują m.in. kolory:
purpura, czerń, szarość, róż, burgund, niebieski, wyeliminować z szafy możemy ciuchy w kolorach:
żółcie, pomarańcze, brązy, zielenie, złota i ciepłe czerwienie.

Mam nadzieję, że ta notatka ułatwi Wam robienie zakupów ;)

xoxo

środa, 26 września 2012

C Z E Ś Ć !

To mój nowy blog, ponieważ tamten nie za bardzo pasował do tematyki.
Jak pewnie zauważyliście, dużo więcej było tam makijażu i paznokci niż samej mody.
Ten blog będzie jednocześnie do tego, aby podzielić się z Wami tym co mi się podoba z ciuchów, make-up'ów, paznokci, ale także zupełnie odległych od tych tematów rzeczy.
Między innymi będę się tutaj dzielić moją codziennością.
Aby tak nie zatracić tego co pokazałam na poprzednim blogu - wrzucam dwie ostatnie notki:
 *
Ostatnio odwiedziłam Kudowę Zdrój, nie był to długi pobyt, ale zawsze. 
Dziwnie w domu, tak pusto.
Brat w sanatorium, wszyscy w pracy i tylko głośniki na maxa rozkręcone.
Dzisiaj jeszcze impreza czeka ;)
A to makijaż m. in. na imprezę:





**
Dzisiaj małe przemeblowanie. 
Komoda na drugą ścianę, półka powieszona,
duże biurko wyrzucone, a w jego miejsce wstawione małe.
Od razu luźniej.
A do tego mogę wypakować pierdoły i pudła już nie będę zawalać.
A teraz make-up:


W całości wygląda tak:  


 + kosmetyki których użyłam:
Paletka, którą znalazłam kiedyś w jakimś sklepie celnym :P użyłam cienia pierwszego z lewej w kącikach, linii wodnej oraz pod łukiem brwiowym, czwartego z lewej na ruchomej powiece, oraz czwartego z lewej na samym dole w załamaniu i nad linią rzęs.





++ paznokcie:





 No więc co na tyle. Do następnej!
xoxo