2 9 / 9 / 2 0 1 2
Dzisiaj jak i już od dłuższego czasu mam domowy etat w kuchni.
Szczerze mówiąc - lubię gotować, ale kurą domową nigdy nie będę.
Zazwyczaj obiady, które robię to takie zwykłe mięso pieczone z pieczonymi ziemniaczkami, itp. itd.
Jednak dzisiejszego dnia naszła mnie ochota na coś innego, słodkiego, więc stwierdziłam -
zrobię naleśniki amerykańskie.
PRZEPIS:
- ok. 350g mąki
- 3 jajka
- szczypta soli
- 2 łyżeczki cukru
- opakowanie proszku do pieczenia
- 45g rozpuszczonej margaryny
- 450ml mleka
- masło do smażenia
- owoce, lody, polewa, itp.
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
- Oddzielamy żółtko od białka.
- Białko ubijamy na sztywną pianę z cukrem i szczyptą soli.
- Do ubitego białka dodajemy żółtko i ubijamy.
- Wsypujemy resztę składników i mieszamy na jednolitą masę.
- Odstawiamy na pół godziny.
- Rozpuszczamy masło na średniej wielkości patelni.
- Łyżką nakładamy masę na rozpuszczone masło.
- Naleśnik przewracamy na drugą stronę gdy na powierzchni zaczną robić się bąbelki.
- Drugą stronę podsmażamy tylko chwilę.
- Usmażone naleśniki polewamy polewą, nakładamy lody, owoce, czy cokolwiek chcecie.
MOJE WYGLĄDAŁY TAK:
RADA:
Tak jak napisałam białko należy ubić na sztywna pianę, ponieważ wtedy naleśniki są bardziej puszyste. We wszystkich przepisach jakie znalazłam w internecie wspominają tylko o tym, żeby jajka roztrzepać.
I jak? Wypróbujecie? ;>


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachęcam do pozostawienia komentarza, oraz do obserwowania bloga ;)